piątek, 29 października 2010
TŁO...;P
Napiszcie w komentarzach jak wam się podoba nowe tło... piszcie któro lepsze to czy stare , a może chcecie jeszcze inne... możecie mi dawać swoje pomysły... proszę o szczerość ;**
Rozdział -7-
Oczami Jasmin
Obudził mnie telefon od Jessicy. Była godzina 9:02. Szybko odebrałam telefon.
- Hej -powiedziałam.
- No, Hej śpiochu -odpowiedziała Jessica.
- Co tam ?
- Mam dla ciebie propzycję.
- Jaką ?
- Przyjdziesz do mnie na pidżama party? Będziemy u mnie same.
- Okey to o której mam u ciebie być ?
- Może o 18:00?
- Okey.
- No to pa ;*
- Bay;*-odpowiedziałam i rozłączyłam się.
Po rozmowie poszłam do łazienki. Podłączyłam prostownicę i wróciłam do pokoju. Wyjęłam z szafy jasnozieloną bokserkę i jasne rurki oraz biało-zielono-niebieskie najki za kostkę. Ubrałam się w te rzeczy i zeszłam na dół do kuchni. Cioci nie było. Zrobiłam sobie śniadanie, które szybko zjadłam. Po chwili poszłam na górę do łazienki wyprostować swoje loki.
Oczami Justina
Obudziłem się o 8:19. Byłem wypoczęty i szczęśliwy. Zszedłem do kuchni na śniadanie. W domu nikogo nie było. Zjadłem śniadanie i wróciłem do pokoju. Włączyłem komputer i wygrzebałem z szafki ubrania. Ubrałem sie w niebieski T-shirt, jeansowe rurki i niebieskie najki za kostkę. Poszedłem do łazienki, umyłem zęby i uczesałem włosy. Potem wróciłem do pokoju i usiadłem przed komputerem. Wszedłem na YT (YouTube) i włączyłem moje nagranie. Miałem już ponad 1000 wyświetleń. Postanowiłem zadzwonic do Jasmin.
- Halo -odezwał się głos Jasmin.
- Hej skarbie -powiedziałem.
- Hej. Co tam?
- A nic a u ciebie?
- Też nic.
- Co dziś robimy?
- O 18:00 ide do Jessicy, ale od teraz jestem wolna.
- Ooooo.... To ja cię dzis zabieram na plażę.
- Okey. O której sie spotykamy?
- O 11:00 po ciebie przyjdę.
- Okey. No to pa ;*
- Pa ;*.
Po rozmowie z Jasmin wchodziłem jeszcze na kilka moich ulubionych stronek internetowych.
Oczami Jasmin
Po rozmowie z J.B. zaczełam się pakować na plażę. Wzięłam moją ulubioną, białą torbe i zaczęłam do niej pakować koc, ręcznik, krem do opalania, wodę gazowaną i gazetę. Ubrałam się w biało-czarne bikini, a na wierzch nałożyłam to co wcześniej. Usiadłam przed TV i czekałam na Justina. O 11:00 zadzwonił dzwonek do drzwi. Wyłączyłam TV i poszłam otworzyć.
- Hej skarbie -powiedziałam.
- Hej -odpowiedziała J.B. po czym namiętnie mnie pocałował.
- Idziemy ?
- No jasne.
Wzięłam torbę i klucz od domu. wyszłam z domu, zamknąłam drzwi i razem z Justinem ruszylismy w stronę plaży. Szliśmy trzymajac się za ręce i rozmawiając. Po 20 minutach doszlismy na plażę. Wybralismy sobie miejsce blisko moża. Rozłożyłam koc i razem z Justinem usiedlismy na nim. Dzień był bardzo słoneczny i było chyba ponad 30 `C. Zdjęłam ubrania, Justin zrobił to samo i razem bylismy w strojach kompielowych. Posmarowałam swoje ciało olejkiem do opalania, a Justin zaraz po mnie posmarował swoje.
Oczami Justina
Po wtarciu w siebie olejku wziąłem Jasmin na ręce.
- Justin, zostaw mnie! tylko nie do wody..!! Zostaw mnie.!-krzyczała Jasmin.
Jasmin krzyczała lecz ja nie zwracałem na to uwagi. Po chwili ja i ona byliśmy już cali mokrzy. Śmialiśmy sie, a potem zaczęliśmy się chlapać wodą. Wyglądaliśmy jak dzieci, ktore nigdy wody nie widziały. Wszyscy ludzie sie na nas patzryli, ale nam to nie przeszkadzało, ponieważ byliśmy zajęci zabawą. Chlapaliśmy się, a potem zaczęły się nasze słitaśnee pocałunki. Było naprawdę cudownie. Wziąłem Jasmin na barana i wyszłem z nia z wody. Postawiłem Jasmin na kocu i zaczeliśmy rozmawiać.
Oczami Jasmin
Było naprawdę cudownie, w życiu sie tak nie bawiłam. Popatrzyłam na zegarek, była 15:51.
- skarbie musimy juz iść - powiedziałam.
- Czego ?- spytał zasmucony J.B.
- Umówiłam sie o 18:00 z Jessicą.
- No dobra, ale jeszcze zdążymy cos zjeść.
- Okey ;D - uśmiechnęłam się i zaczęłam sie zbierać.
Justin wyjął z kieszeni telefon i zaczął mi robić zdjęcia.
- Justin przestań, patrz jak ja na nich wyszłam -powiedziałam.
- Wyszłaś ślicznie, a teraz chodź porobimy sobie wspólne zdjęcia.
- Okey ;]
Zrobiliśmy sobie kilkadziesiąt słłit foci. Było naprawdę super. Zebrani już zmirzaliśmy w stronę pizzeri. Po kilku minutach doszliśmy do małej, niedrogiej pizzeri. Usiedliśmy przy dwuosobowym stoliku i zamówiliśmy dwie cole oraz pizze z pieczarkami i serem oraz trzema sosami. Czekajac na zamówienie rozmawialiśmy. Nareszcie kelnerka przyniosła to co zamówilismy. Zjedliśmy, wypilismy i zapłaciliśmy.
Oczami Justina
Wracajac do domu, szliśmy wtuleni w siebie. Wkońcu doszliśmy do domu Jasmin. Pożegnaliśmy się namiętnym pocałunkiem i przytuleniem. Jasmin weszła do domu, a ja zmierzałem w stronę mojego domu. Po kilku minutach doszłem. Weszłem do domu, w którym jak zwylke nikogo nie było. Poszedłem do swojego pokoju i włączyłem komputer. Wchodziłem na różne stronki i grałem w gry.
Oczami Jasmin
Weszłam do domu i odrazu poszłam rozpakować rzeczy. Weszłam naga pod prysznic i szybko sie umyłam. Po prysznicu ubrałam się w jeansowe rurki, białą bokserkę, jeansową kamizelkę i białe trampki. Zrobiłam sobie makijaż i poszłam się spakować na pidżama party. Wzięłam torbę tą co na plażę i spakowałam tam pidżamę, aparat, kosmetyki, szczotkę, bieliznę. Była godzina 17:48, gdy otworzyłam juz drzwi aby wyjść z domu w progu stała ciocia.
- Hej -powiedziałam.
- Hej, a ty dokąd ?- odpowiedziała ciocia.
- Do Jesscicy.
- Aha, a o której wrócisz ?
- Jutro, bo ja u niej nocuję.
- Aha, no dobrze to pa.
- Pa -odpowiedziałam i wyszłam.
Ani się obejrzałam a znalazłam się pod domem Jessicy. Zadzwoniłam dzwonkiem do jej domu. Otworzyła mi Jessica.
- Hej -powiedziałam.
- Hej -odpowiedziała mi Jessica dają buziaka.;*
Bardzo, ale to bardzo was przepraszam, ze tak długo nie dawałam rozdziału. Wiem że was zawiodłam i za to przepraszam, ale mam teraz dużo nauki i nie mam kiedy pisać, a pozatym spotykam się z moimii i często mnie nie ma w domu... Jeszcze raz was przepraszam!;P Rozdział średni, kolejny postaram sie napisać gdy będzie conajmniej 7 komentarzy...Miłego czytania ;* do nastepnego ;** <33
Obudził mnie telefon od Jessicy. Była godzina 9:02. Szybko odebrałam telefon.
- Hej -powiedziałam.
- No, Hej śpiochu -odpowiedziała Jessica.
- Co tam ?
- Mam dla ciebie propzycję.
- Jaką ?
- Przyjdziesz do mnie na pidżama party? Będziemy u mnie same.
- Okey to o której mam u ciebie być ?
- Może o 18:00?
- Okey.
- No to pa ;*
- Bay;*-odpowiedziałam i rozłączyłam się.
Po rozmowie poszłam do łazienki. Podłączyłam prostownicę i wróciłam do pokoju. Wyjęłam z szafy jasnozieloną bokserkę i jasne rurki oraz biało-zielono-niebieskie najki za kostkę. Ubrałam się w te rzeczy i zeszłam na dół do kuchni. Cioci nie było. Zrobiłam sobie śniadanie, które szybko zjadłam. Po chwili poszłam na górę do łazienki wyprostować swoje loki.
Oczami Justina
Obudziłem się o 8:19. Byłem wypoczęty i szczęśliwy. Zszedłem do kuchni na śniadanie. W domu nikogo nie było. Zjadłem śniadanie i wróciłem do pokoju. Włączyłem komputer i wygrzebałem z szafki ubrania. Ubrałem sie w niebieski T-shirt, jeansowe rurki i niebieskie najki za kostkę. Poszedłem do łazienki, umyłem zęby i uczesałem włosy. Potem wróciłem do pokoju i usiadłem przed komputerem. Wszedłem na YT (YouTube) i włączyłem moje nagranie. Miałem już ponad 1000 wyświetleń. Postanowiłem zadzwonic do Jasmin.
- Halo -odezwał się głos Jasmin.
- Hej skarbie -powiedziałem.
- Hej. Co tam?
- A nic a u ciebie?
- Też nic.
- Co dziś robimy?
- O 18:00 ide do Jessicy, ale od teraz jestem wolna.
- Ooooo.... To ja cię dzis zabieram na plażę.
- Okey. O której sie spotykamy?
- O 11:00 po ciebie przyjdę.
- Okey. No to pa ;*
- Pa ;*.
Po rozmowie z Jasmin wchodziłem jeszcze na kilka moich ulubionych stronek internetowych.
Oczami Jasmin
Po rozmowie z J.B. zaczełam się pakować na plażę. Wzięłam moją ulubioną, białą torbe i zaczęłam do niej pakować koc, ręcznik, krem do opalania, wodę gazowaną i gazetę. Ubrałam się w biało-czarne bikini, a na wierzch nałożyłam to co wcześniej. Usiadłam przed TV i czekałam na Justina. O 11:00 zadzwonił dzwonek do drzwi. Wyłączyłam TV i poszłam otworzyć.
- Hej skarbie -powiedziałam.
- Hej -odpowiedziała J.B. po czym namiętnie mnie pocałował.
- Idziemy ?
- No jasne.
Wzięłam torbę i klucz od domu. wyszłam z domu, zamknąłam drzwi i razem z Justinem ruszylismy w stronę plaży. Szliśmy trzymajac się za ręce i rozmawiając. Po 20 minutach doszlismy na plażę. Wybralismy sobie miejsce blisko moża. Rozłożyłam koc i razem z Justinem usiedlismy na nim. Dzień był bardzo słoneczny i było chyba ponad 30 `C. Zdjęłam ubrania, Justin zrobił to samo i razem bylismy w strojach kompielowych. Posmarowałam swoje ciało olejkiem do opalania, a Justin zaraz po mnie posmarował swoje.
Oczami Justina
Po wtarciu w siebie olejku wziąłem Jasmin na ręce.
- Justin, zostaw mnie! tylko nie do wody..!! Zostaw mnie.!-krzyczała Jasmin.
Jasmin krzyczała lecz ja nie zwracałem na to uwagi. Po chwili ja i ona byliśmy już cali mokrzy. Śmialiśmy sie, a potem zaczęliśmy się chlapać wodą. Wyglądaliśmy jak dzieci, ktore nigdy wody nie widziały. Wszyscy ludzie sie na nas patzryli, ale nam to nie przeszkadzało, ponieważ byliśmy zajęci zabawą. Chlapaliśmy się, a potem zaczęły się nasze słitaśnee pocałunki. Było naprawdę cudownie. Wziąłem Jasmin na barana i wyszłem z nia z wody. Postawiłem Jasmin na kocu i zaczeliśmy rozmawiać.
Oczami Jasmin
Było naprawdę cudownie, w życiu sie tak nie bawiłam. Popatrzyłam na zegarek, była 15:51.
- skarbie musimy juz iść - powiedziałam.
- Czego ?- spytał zasmucony J.B.
- Umówiłam sie o 18:00 z Jessicą.
- No dobra, ale jeszcze zdążymy cos zjeść.
- Okey ;D - uśmiechnęłam się i zaczęłam sie zbierać.
Justin wyjął z kieszeni telefon i zaczął mi robić zdjęcia.
- Justin przestań, patrz jak ja na nich wyszłam -powiedziałam.
- Wyszłaś ślicznie, a teraz chodź porobimy sobie wspólne zdjęcia.
- Okey ;]
Zrobiliśmy sobie kilkadziesiąt słłit foci. Było naprawdę super. Zebrani już zmirzaliśmy w stronę pizzeri. Po kilku minutach doszliśmy do małej, niedrogiej pizzeri. Usiedliśmy przy dwuosobowym stoliku i zamówiliśmy dwie cole oraz pizze z pieczarkami i serem oraz trzema sosami. Czekajac na zamówienie rozmawialiśmy. Nareszcie kelnerka przyniosła to co zamówilismy. Zjedliśmy, wypilismy i zapłaciliśmy.
Oczami Justina
Wracajac do domu, szliśmy wtuleni w siebie. Wkońcu doszliśmy do domu Jasmin. Pożegnaliśmy się namiętnym pocałunkiem i przytuleniem. Jasmin weszła do domu, a ja zmierzałem w stronę mojego domu. Po kilku minutach doszłem. Weszłem do domu, w którym jak zwylke nikogo nie było. Poszedłem do swojego pokoju i włączyłem komputer. Wchodziłem na różne stronki i grałem w gry.
Oczami Jasmin
Weszłam do domu i odrazu poszłam rozpakować rzeczy. Weszłam naga pod prysznic i szybko sie umyłam. Po prysznicu ubrałam się w jeansowe rurki, białą bokserkę, jeansową kamizelkę i białe trampki. Zrobiłam sobie makijaż i poszłam się spakować na pidżama party. Wzięłam torbę tą co na plażę i spakowałam tam pidżamę, aparat, kosmetyki, szczotkę, bieliznę. Była godzina 17:48, gdy otworzyłam juz drzwi aby wyjść z domu w progu stała ciocia.
- Hej -powiedziałam.
- Hej, a ty dokąd ?- odpowiedziała ciocia.
- Do Jesscicy.
- Aha, a o której wrócisz ?
- Jutro, bo ja u niej nocuję.
- Aha, no dobrze to pa.
- Pa -odpowiedziałam i wyszłam.
Ani się obejrzałam a znalazłam się pod domem Jessicy. Zadzwoniłam dzwonkiem do jej domu. Otworzyła mi Jessica.
- Hej -powiedziałam.
- Hej -odpowiedziała mi Jessica dają buziaka.;*
Bardzo, ale to bardzo was przepraszam, ze tak długo nie dawałam rozdziału. Wiem że was zawiodłam i za to przepraszam, ale mam teraz dużo nauki i nie mam kiedy pisać, a pozatym spotykam się z moimii i często mnie nie ma w domu... Jeszcze raz was przepraszam!;P Rozdział średni, kolejny postaram sie napisać gdy będzie conajmniej 7 komentarzy...Miłego czytania ;* do nastepnego ;** <33
poniedziałek, 18 października 2010
Polecam !!
Podam wam tu teraz kilka moich ukochanych bloogów
http://tragedia-byla-przeznaczeniem.blogspot.com/ ten bloog jest mojej przyjaciółki kocham to opowiadanie i nie mogę bez niego żyć!!;* naprawdę bardzo ten bloog polecam .!
http://samantas-life.blogspot.com/ ten bloog jest Lemonki i jest cudowny.;p serdecznie polecam ;*bardzo fajne opowiadanie!
http://take-me-to-heaven-justin.blogspot.com/ bloog Szarej jest wspaniały i kocham to opowiadanie ;p polecam
http://show-me-another-world.blogspot.com/ świetny bloog Szarej ;p ten bloog jest dla mnie jak narkotyk ;** polecam
http://change-of-justin.blogspot.com/ i kolejny bloog Szarej który również kocham !! ;*
BARDZO WAM POLECAM TE BLOOGI, PONIEWAŻ SĄ ONE GENIALNE !! ;****
http://tragedia-byla-przeznaczeniem.blogspot.com/ ten bloog jest mojej przyjaciółki kocham to opowiadanie i nie mogę bez niego żyć!!;* naprawdę bardzo ten bloog polecam .!
http://samantas-life.blogspot.com/ ten bloog jest Lemonki i jest cudowny.;p serdecznie polecam ;*bardzo fajne opowiadanie!
http://take-me-to-heaven-justin.blogspot.com/ bloog Szarej jest wspaniały i kocham to opowiadanie ;p polecam
http://show-me-another-world.blogspot.com/ świetny bloog Szarej ;p ten bloog jest dla mnie jak narkotyk ;** polecam
http://change-of-justin.blogspot.com/ i kolejny bloog Szarej który również kocham !! ;*
BARDZO WAM POLECAM TE BLOOGI, PONIEWAŻ SĄ ONE GENIALNE !! ;****
sobota, 16 października 2010
Rozdział -6-
Oczami Justina
Po pewnym czasie doszliśmy do mnie do domu. Wziąłem Jasmin za rękę i razem weszliśmy do domu, w którym była mama.
- Dzień dobry -powiedziała Jasmin.
- Dzień dobry, ty jesteś Jasmin? -odpowiedziała mama.
- Tak, miło mi panią poznać.
- Mi również miło cię poznać.
- Mamo my idziemy na górę -powiedziałem.
- Dobrze.
Po krótkiej rozmowie z mamą weszliśmy do mnie do pokoju.
Oczami Jasmin
Pokuj Justina był całkiem fajny. Było w nim duże łóżko, komputer, telewizor plazmowy na ścianie, kilka szafek na których był bałagan, gitara i mikrofon. Usiedliśmy na łóżku i Justin wyjął z szafki kamerę. Dał mi włączoną kamerę i wziął gitarę. Justin usiadł na krześle, któro znajdowało się pod czarną ścianą i zaczął coś brzdąkać. Ustawił sobie mikrofon. Po chwili zaczęłam go nagrywać, bo wiedziałam że to nagranie ma być wstawione na YouTube. Justin zaczął śpiewać "One Time", a ja go nagrywałam. Wsłuchując się w piękne słowa, które śpiewał Justin, byłam jak zaczarowana i nawet nie wiedziałam kiedy Justin skończył śpiewać. Moje nagranie szybko wrzuciliśmy na komputer, a chwilę potem nagranie znalazło się już na YouYubie.Wszło genialnie!One Time. Justin wyłączył komputer i usiedliśmy razem na łóżku. Rozmawialiśmy o nas, o naszym związku. Spojrzałam głęboko Justinowi w oczy. Nasze twarze zbliżały się do siebie, nagle moje i jego wargi dotykały się. Całowaliśmy się przez dłuższy czas. Justin trzymał jedną rękę na moich plecach, a drugą na moich włosach. Ja trzymałam ręce na Justina szyi. Było bardzo przyjemnie, gdy nagle do pokoju weszła mama Justina. Odrazu przestaliśmy wymieniać ślinę.
- Ojej. Przepraszam, że przeszkadzam -powiedziała mama J.B.
- Ależ ty mamo sobie momenty znajdujesz, zawsze nie w tym czasie co trzeba. Po co przyszłaś?! -odpowiedziała Justin.
- Przyniosłam wam picie i coś do jedzenia. Już wam nie przeszkadzam. Justin jakby co ja wrócę późnym wieczorem.
Dzięki -odpowiedział Justin, zamykając za mamą drzwi.
Justin zerknął na mnie po czym dodał:
- To na czym skończyliśmy?
- Pomyśl -odpowiedziałam cwaniacko.:P
- Już sobie przypomniałem -powiedział J.B. zbliżając się w moją stronę.
Justin przytulił mnie i musnął ustami po mojej szyi. Było mi tak przyjemnie.
- Czy chcesz to zrobić ze mną tu i teraz? -zapytał skromnie Justin.
- Chcę z tobą, ale nie dziś. Mam nadzieję że uszanujesz moją decyzję -odpowiedziałam.
- Aha. Oczywiście, ja do niczego cię nie namawiam.
- Dziękuję, Kocham Cię
- Ja ciebie też.
Usiedliśmy na łóżku wtuleni w siebie. Spojrzałam na zegarek w telefonie. Była już 20:00.
- Justin juz jest późno muszę wracać -powiedziałam.
- Okey no to chodźmy, odprowadzę cię -odpowiedział Justin.
Zeszliśmy na dół. Włożyliśmy buty i wyszliśmy z domu J.B. Justin zamknął drzwi na klucz i ruszyliśmy w stronę mojego domu. Po kilku minutach doszlimy do mnie.
- Dobranoc skarbie -powiedziałam do Justina.
- Dobranoc -odpowiedział Justin.
Na dobranoc pożegnaliśmy się słodkim pocałunkiem. Justin poszedł, a ja weszłam do domu. Ciocia leżała u siebie w sypialni, a ja poszłam do swojego pokoju. Wzięłam pidżamę i poszłam do łazienki. Nalałam dużo wody do wanny oraz wiele innych płynów do kąpieli. Naga weszłam do wanny i relaksowałam się. Siedziałam w wannie około godzinę. Gdy wyszłam z wanny otarłam się ręcznikiem, wtarłam we włosy odżywkę i wsmarowałam w ciało balsam truskawkowy. Mokre włosy owinęłam ręcznikiem i ubrałam się w pidżamę. O godzinie 21:52, usiadłam na łóżku i zaczęłam czytać książkę pt. "Zmierzch". Przeczytałam kilka stron książki i znowu wróciłam do łazienki rozczesać swoje loki. Trochę wysuszyłam włosy i mogłam już iść spać. Położyłam się na łóżku. Leżałam tak i leżałam, aż wkońcu zasnęłam.
Oczami Justina
Kiedy odprowadziłem Jasmin, wróciłem do domu. Wziąłem sobie coś do jedzenia i poszedłem do pokoju oglądać TV. Oglądałem telewizję do 22:05. Postanowiłem zgasić TV i wziąć prysznic. Wziąłem bokserki i T-shirt i poszedłem do łazienki. Umyłem się, a po prysznicu odrazu zasnąłem na moim wielkim łóżku.
Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam weny. Następny rozdział jak będzie co najmniej 6 komentarzy. Miłego czytania. Do następnego ;**
Po pewnym czasie doszliśmy do mnie do domu. Wziąłem Jasmin za rękę i razem weszliśmy do domu, w którym była mama.
- Dzień dobry -powiedziała Jasmin.
- Dzień dobry, ty jesteś Jasmin? -odpowiedziała mama.
- Tak, miło mi panią poznać.
- Mi również miło cię poznać.
- Mamo my idziemy na górę -powiedziałem.
- Dobrze.
Po krótkiej rozmowie z mamą weszliśmy do mnie do pokoju.
Oczami Jasmin
Pokuj Justina był całkiem fajny. Było w nim duże łóżko, komputer, telewizor plazmowy na ścianie, kilka szafek na których był bałagan, gitara i mikrofon. Usiedliśmy na łóżku i Justin wyjął z szafki kamerę. Dał mi włączoną kamerę i wziął gitarę. Justin usiadł na krześle, któro znajdowało się pod czarną ścianą i zaczął coś brzdąkać. Ustawił sobie mikrofon. Po chwili zaczęłam go nagrywać, bo wiedziałam że to nagranie ma być wstawione na YouTube. Justin zaczął śpiewać "One Time", a ja go nagrywałam. Wsłuchując się w piękne słowa, które śpiewał Justin, byłam jak zaczarowana i nawet nie wiedziałam kiedy Justin skończył śpiewać. Moje nagranie szybko wrzuciliśmy na komputer, a chwilę potem nagranie znalazło się już na YouYubie.Wszło genialnie!One Time. Justin wyłączył komputer i usiedliśmy razem na łóżku. Rozmawialiśmy o nas, o naszym związku. Spojrzałam głęboko Justinowi w oczy. Nasze twarze zbliżały się do siebie, nagle moje i jego wargi dotykały się. Całowaliśmy się przez dłuższy czas. Justin trzymał jedną rękę na moich plecach, a drugą na moich włosach. Ja trzymałam ręce na Justina szyi. Było bardzo przyjemnie, gdy nagle do pokoju weszła mama Justina. Odrazu przestaliśmy wymieniać ślinę.
- Ojej. Przepraszam, że przeszkadzam -powiedziała mama J.B.
- Ależ ty mamo sobie momenty znajdujesz, zawsze nie w tym czasie co trzeba. Po co przyszłaś?! -odpowiedziała Justin.
- Przyniosłam wam picie i coś do jedzenia. Już wam nie przeszkadzam. Justin jakby co ja wrócę późnym wieczorem.
Dzięki -odpowiedział Justin, zamykając za mamą drzwi.
Justin zerknął na mnie po czym dodał:
- To na czym skończyliśmy?
- Pomyśl -odpowiedziałam cwaniacko.:P
- Już sobie przypomniałem -powiedział J.B. zbliżając się w moją stronę.
Justin przytulił mnie i musnął ustami po mojej szyi. Było mi tak przyjemnie.
- Czy chcesz to zrobić ze mną tu i teraz? -zapytał skromnie Justin.
- Chcę z tobą, ale nie dziś. Mam nadzieję że uszanujesz moją decyzję -odpowiedziałam.
- Aha. Oczywiście, ja do niczego cię nie namawiam.
- Dziękuję, Kocham Cię
- Ja ciebie też.
Usiedliśmy na łóżku wtuleni w siebie. Spojrzałam na zegarek w telefonie. Była już 20:00.
- Justin juz jest późno muszę wracać -powiedziałam.
- Okey no to chodźmy, odprowadzę cię -odpowiedział Justin.
Zeszliśmy na dół. Włożyliśmy buty i wyszliśmy z domu J.B. Justin zamknął drzwi na klucz i ruszyliśmy w stronę mojego domu. Po kilku minutach doszlimy do mnie.
- Dobranoc skarbie -powiedziałam do Justina.
- Dobranoc -odpowiedział Justin.
Na dobranoc pożegnaliśmy się słodkim pocałunkiem. Justin poszedł, a ja weszłam do domu. Ciocia leżała u siebie w sypialni, a ja poszłam do swojego pokoju. Wzięłam pidżamę i poszłam do łazienki. Nalałam dużo wody do wanny oraz wiele innych płynów do kąpieli. Naga weszłam do wanny i relaksowałam się. Siedziałam w wannie około godzinę. Gdy wyszłam z wanny otarłam się ręcznikiem, wtarłam we włosy odżywkę i wsmarowałam w ciało balsam truskawkowy. Mokre włosy owinęłam ręcznikiem i ubrałam się w pidżamę. O godzinie 21:52, usiadłam na łóżku i zaczęłam czytać książkę pt. "Zmierzch". Przeczytałam kilka stron książki i znowu wróciłam do łazienki rozczesać swoje loki. Trochę wysuszyłam włosy i mogłam już iść spać. Położyłam się na łóżku. Leżałam tak i leżałam, aż wkońcu zasnęłam.
Oczami Justina
Kiedy odprowadziłem Jasmin, wróciłem do domu. Wziąłem sobie coś do jedzenia i poszedłem do pokoju oglądać TV. Oglądałem telewizję do 22:05. Postanowiłem zgasić TV i wziąć prysznic. Wziąłem bokserki i T-shirt i poszedłem do łazienki. Umyłem się, a po prysznicu odrazu zasnąłem na moim wielkim łóżku.
Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam weny. Następny rozdział jak będzie co najmniej 6 komentarzy. Miłego czytania. Do następnego ;**
wtorek, 12 października 2010
Rozdział -5-
Oczami Jasmin
Kiedy siedziałam i patrzyłam jak Jaydon popisuje się na desce, podszedł do mnie Justin.
- Czego chcesz ?- spytałam.
- Chcę cię przeprosić, naprawdę nie chciałem, żeby tak wyszło. Przepraszam -powiedział Justin.
- Czy ty myślisz, że jak mnie przeprosisz to wszystko będzie tak jak wcześniej ?!
- No raczej nie, ale bardzo bym chciał.
- Zastanowię się jutro dam ci odpowiedziedź czy przyjmuję przeprosiny.
- Dobrze. Dziękuję, że mnie wysłuchałaś.
Po rozmowie z Justinem, łzy napłynęły mi do oczu gdy patrzyłam jak samotnie i ze smutkiem na twarzy siedzi na swojej desce J.B. Po chwili podeszła do mnie Jessica.
- Wracamy już? -spytała.
- Nom, możemy wracać -odpowiedziałam.
Pożegnałyśmy się z chłopakami i poszłyśmy w stronę naszych domów. Nareszcie dotarłam do domu, a Jessica miała jeszcze do pokonania kilka metrów. Pożegnałam się z nią i weszłam do domu. W domu było ciemno, pomyślałam, że ciocia pewnie już śpi bo jest późno. Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam pierwszą lepszą pidżamę i poszłam do łazienki. Wzięłam długą, relaksacyjną kąpiel. Siedząc w wannie rozmyślałam o Justinie. Po kilkunastu minutach podjęłam decyzję. Wyszłam z wanny, wytarłam się jedwabnym ręcznikiem i ubrałam się w pidżamę. Była prawie północ. Położyłam się na łóżku i zasnęłam.
Oczami Justina
Kiedy Jasmin i Jessica poszły, ja i Jaydon też postanowiliśmy już wracać. Gdy wróciłem do domu, zjadłem jabłko i poszedłem do swojego pokoju. Wziąłem szybki prysznic i ubrałem się w luźne bokserki i luźny T-shirt. Położyłam się na łóżku i rozmyślałem o Jasmin. Myślałem nad tym, czy mi wybaczy, czy będzie tak jak kiedy wyznaliśmy sobie miłość. Kiedy tak leżałem postanowiłem iść już spać. Po chwili zasnąłem.
Oczami Jasmin
Mój budzik zadzwonił równo o 7:00. Wygrzebałam się z łóżka i zeszłam na dół na śniadanie. W kuchni siedziała ciocia.
- Cześć -powiedziałam.
- Cześć -odopiedziała Emily.
- Co na śniadanie?
- Co kolwiek chcesz, jedzenie masz w lodówce wybierz sobie coś, ja tylko dopiję kawę i lecę do pracy.
- Aha. Okey. Jakby coś to ja dziś idę do taty.
- Dobrze. No to ja już idę. Pa.
- Pa.
Ciocia wyszła a ja zjadłam śniadanie i poszłam do swojego pokoju się ubrać. Ubrałam się w jeansowe rurki, turkusową bokserkę i białe trampki. Gdy się ubrałam poszłam do łazienki i umyłam zęby, ułożyłam sobie włosy i lekko się pomalowałam. Po tym wszystkim włączyłam komputer i słuchałam przeróżnych piosenek.
Oczami Justina
Obudziłem się o 7:43. Kiedy wstałem poszedłem do łazienki i odprawiłem poranna toaletę. Potem zszedłem na dół do kuchni. W domu nie było nikogo oprócz mnie. Zjadłem śniadanie i poszedłem do pokoju się ubrać. Ubrałem się w jeansowe rurki, biały T-shirt i białe adidasy oraz czarną bluzę. Włączyłem komputer i wszedłem na gadu-gadu. Zobaczyłem, że na gg jest dostępna Jasmin. Odrazu do niej napisałem.
- Hej -napisałem.
- Cześć -odpisałem po dłuższym czasie Jasmin.
- Czy podjęłaś już decyzję z tą wczorajszą sprawą?
- Tak.
- O to dobrze. A czy możemy się gdzieś spotkać?
- Okey. Możesz do mnie o 10 lub 11 przyjść?
- Ok. No to przyjdę do ciebie tak po 10.;P
- Okey.
- Ja lecę cześć.
- Cześć -odpisała mi Jasmin.
Po rozmowie z Jasmin wyłaćzyłem komputer i wyjąłem gitarę. Zacząłem spiewać moją nową piosenkę.
"Down To Earth"
I never thought that it be easy
Cause we both so distance now
And the walls are closing in on us
And we're wondering how
No one has a solid answer
But just walking in the dark
And you can see the look on my face
It just tells me apart
So we fight (so we fight) through the hurt (through the hurt)
And we cry (and cry and cry and cry)
And we live (and we live) and we learn (and we learn)
And we try and try and try and try
So its up to to you and its up to me
That we meet in our middle way
On our way back down to earth
Down to earth down to earth
On our way back down to earth
(back down to earth - repeat)
Mommy you'll always and somewhere
And daddy I live outta down
So tell me how could i ever be normal somehow
You tell me this is for the best
So tell me why am i in tears
So far away and now I just need you here
So we fight (so we fight) through the hurt (through the hurt)
And we cry (and cry and cry and cry)
And we live (and we live) and we learn (and we learn)
And we try and try and try and try
So its up to to you and its up to me
That we meet in our middle way
On our way back down to earth
Down to earth down to earth
On our way back down to earth
(back down to earth - anekatips.com repeat)
We fell so far away from where we used to be
Now we're standing and were do we go
When there's no road to get to your heart
Let's start over again
So its up to to you and its up to me
That we meet in our middle way
On our way back down to earth
Down to earth down to earth
On our way back down to earth
(back down to earth - repeat)
I never thought that it be easy
Cause we both so distance now
And the walls are closing in on us
And we're wondering how.
Oczami Jasmin
Kiedy skończyłam rozmowę z J.B. na gg, wyłączyłam komputer i spojrzałam na zegarek. Była 9:27. Postanowiłam włączyć telewizor. Oglądałam MTV, na którym właśnie leciało "NEXT". Po pewnym czasie do moich drzwi zadzwonił dzwonek.To był Justin.
- Cześć -powiedział.
- Hej. Wejdź -odpowiedziałam.
Justin wszedł i poszliśmy do salonu.
- Usiądź -zaproponowałam.
- Okey -odpowiedział.
- Chcesz cos do picia?
- Nie, dzięki.
Usiadłam obok Justina na kanapie i zaczęliśmy rozmowę.
- I co postanowiłaś? -spyatł J.B.
- Postanowiłam, że...- nagle zadzwonił mój telefon.
/romowa telefoniczna/
- Hej ciociu -powiedziałam do komórki.
- Cześć, nie zapomnij, że dziś masz iść odwiedzić tatę -powiedziała Emily.
- Wiem, pamiętam.
- Na lodówce zostawiłam ci pieniądze kup coś ojcu do picia, jedzenia.
- Nie ma sprawy.
- No to pa.
-Pa.
/koniec rozmowy telefonicznej/
- Przepraszam, że przerwałam rozmowę -powiedziałam.
- Nie szkodzi. Kontynułujmy -odpowiedział Justin.
- A więc postanowiłam, że ci wybaczę.
- Naprawdę? To cudownie !;*- odpowiedział Justin przytulając mnie i całując w czoło.
Cieszyłam się widząc, że Justin tez sie cieszy. Porozmawialismy jeszcze trochę, gdy się zorientowałam, że jest już 12:03.
- Ja muszę iść do szpitala, odwiedzić ojca -powiedziałam.
- Mogę iść z tobą, jak chcesz -odpowiedział J.B.
- Okey. a więc chodźmy.
Wzięłam pieniądze, wyłączyłam TV i wyszłam z Justinem z domu i zamknęłam drzwi wejściowe na klucz. Szliśmy rozmawiając, aż doszliśmy do sklepu. Zrobiłam szybkie zakupy dla taty i już po chwili kontynuowaliśmy naszą wyprawę do szpitala. Nareszcie dotarliśmy. Weszliśmy do szpitala i dotarliśmy do pokoju, w którym leżał mój ojciec. Justin czekał na korytarzu, a ja poszłam do taty.
- Cześć tato -powiedziałam.
- Cześć skarbie -odpowiedział tata.
- Jak się czujesz?
- Już dużo lepiej.
- Mam tu dla ciebie trochę witamin i tym podobne.
- Ooo... Dziękuję.
- Nie ma za co -odpowiedziałam przytulając się do ojca.
Troszkę jeszcze posiedziałam z tatą i postanowiłam juz iść.
- Ja już idę -powiedziałam.
- Dobrze, ale odwiedzaj mnie częściej -odpowiedziała tata.
- Dobrze. Pa.
Wyszłam z pokoju ojca i razem z justinem ruszyliśmy do wyjścia ze szpitala i zmierzaliśmy w stronę domu J.B.
I już jest gotowy rozdział 5. ;p następny postaram się napisać w nastepnym tygodniu. miłego czytania ;* do następnego ;**
Kiedy siedziałam i patrzyłam jak Jaydon popisuje się na desce, podszedł do mnie Justin.
- Czego chcesz ?- spytałam.
- Chcę cię przeprosić, naprawdę nie chciałem, żeby tak wyszło. Przepraszam -powiedział Justin.
- Czy ty myślisz, że jak mnie przeprosisz to wszystko będzie tak jak wcześniej ?!
- No raczej nie, ale bardzo bym chciał.
- Zastanowię się jutro dam ci odpowiedziedź czy przyjmuję przeprosiny.
- Dobrze. Dziękuję, że mnie wysłuchałaś.
Po rozmowie z Justinem, łzy napłynęły mi do oczu gdy patrzyłam jak samotnie i ze smutkiem na twarzy siedzi na swojej desce J.B. Po chwili podeszła do mnie Jessica.
- Wracamy już? -spytała.
- Nom, możemy wracać -odpowiedziałam.
Pożegnałyśmy się z chłopakami i poszłyśmy w stronę naszych domów. Nareszcie dotarłam do domu, a Jessica miała jeszcze do pokonania kilka metrów. Pożegnałam się z nią i weszłam do domu. W domu było ciemno, pomyślałam, że ciocia pewnie już śpi bo jest późno. Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam pierwszą lepszą pidżamę i poszłam do łazienki. Wzięłam długą, relaksacyjną kąpiel. Siedząc w wannie rozmyślałam o Justinie. Po kilkunastu minutach podjęłam decyzję. Wyszłam z wanny, wytarłam się jedwabnym ręcznikiem i ubrałam się w pidżamę. Była prawie północ. Położyłam się na łóżku i zasnęłam.
Oczami Justina
Kiedy Jasmin i Jessica poszły, ja i Jaydon też postanowiliśmy już wracać. Gdy wróciłem do domu, zjadłem jabłko i poszedłem do swojego pokoju. Wziąłem szybki prysznic i ubrałem się w luźne bokserki i luźny T-shirt. Położyłam się na łóżku i rozmyślałem o Jasmin. Myślałem nad tym, czy mi wybaczy, czy będzie tak jak kiedy wyznaliśmy sobie miłość. Kiedy tak leżałem postanowiłem iść już spać. Po chwili zasnąłem.
Oczami Jasmin
Mój budzik zadzwonił równo o 7:00. Wygrzebałam się z łóżka i zeszłam na dół na śniadanie. W kuchni siedziała ciocia.
- Cześć -powiedziałam.
- Cześć -odopiedziała Emily.
- Co na śniadanie?
- Co kolwiek chcesz, jedzenie masz w lodówce wybierz sobie coś, ja tylko dopiję kawę i lecę do pracy.
- Aha. Okey. Jakby coś to ja dziś idę do taty.
- Dobrze. No to ja już idę. Pa.
- Pa.
Ciocia wyszła a ja zjadłam śniadanie i poszłam do swojego pokoju się ubrać. Ubrałam się w jeansowe rurki, turkusową bokserkę i białe trampki. Gdy się ubrałam poszłam do łazienki i umyłam zęby, ułożyłam sobie włosy i lekko się pomalowałam. Po tym wszystkim włączyłam komputer i słuchałam przeróżnych piosenek.
Oczami Justina
Obudziłem się o 7:43. Kiedy wstałem poszedłem do łazienki i odprawiłem poranna toaletę. Potem zszedłem na dół do kuchni. W domu nie było nikogo oprócz mnie. Zjadłem śniadanie i poszedłem do pokoju się ubrać. Ubrałem się w jeansowe rurki, biały T-shirt i białe adidasy oraz czarną bluzę. Włączyłem komputer i wszedłem na gadu-gadu. Zobaczyłem, że na gg jest dostępna Jasmin. Odrazu do niej napisałem.
- Hej -napisałem.
- Cześć -odpisałem po dłuższym czasie Jasmin.
- Czy podjęłaś już decyzję z tą wczorajszą sprawą?
- Tak.
- O to dobrze. A czy możemy się gdzieś spotkać?
- Okey. Możesz do mnie o 10 lub 11 przyjść?
- Ok. No to przyjdę do ciebie tak po 10.;P
- Okey.
- Ja lecę cześć.
- Cześć -odpisała mi Jasmin.
Po rozmowie z Jasmin wyłaćzyłem komputer i wyjąłem gitarę. Zacząłem spiewać moją nową piosenkę.
"Down To Earth"
I never thought that it be easy
Cause we both so distance now
And the walls are closing in on us
And we're wondering how
No one has a solid answer
But just walking in the dark
And you can see the look on my face
It just tells me apart
So we fight (so we fight) through the hurt (through the hurt)
And we cry (and cry and cry and cry)
And we live (and we live) and we learn (and we learn)
And we try and try and try and try
So its up to to you and its up to me
That we meet in our middle way
On our way back down to earth
Down to earth down to earth
On our way back down to earth
(back down to earth - repeat)
Mommy you'll always and somewhere
And daddy I live outta down
So tell me how could i ever be normal somehow
You tell me this is for the best
So tell me why am i in tears
So far away and now I just need you here
So we fight (so we fight) through the hurt (through the hurt)
And we cry (and cry and cry and cry)
And we live (and we live) and we learn (and we learn)
And we try and try and try and try
So its up to to you and its up to me
That we meet in our middle way
On our way back down to earth
Down to earth down to earth
On our way back down to earth
(back down to earth - anekatips.com repeat)
We fell so far away from where we used to be
Now we're standing and were do we go
When there's no road to get to your heart
Let's start over again
So its up to to you and its up to me
That we meet in our middle way
On our way back down to earth
Down to earth down to earth
On our way back down to earth
(back down to earth - repeat)
I never thought that it be easy
Cause we both so distance now
And the walls are closing in on us
And we're wondering how.
Oczami Jasmin
Kiedy skończyłam rozmowę z J.B. na gg, wyłączyłam komputer i spojrzałam na zegarek. Była 9:27. Postanowiłam włączyć telewizor. Oglądałam MTV, na którym właśnie leciało "NEXT". Po pewnym czasie do moich drzwi zadzwonił dzwonek.To był Justin.
- Cześć -powiedział.
- Hej. Wejdź -odpowiedziałam.
Justin wszedł i poszliśmy do salonu.
- Usiądź -zaproponowałam.
- Okey -odpowiedział.
- Chcesz cos do picia?
- Nie, dzięki.
Usiadłam obok Justina na kanapie i zaczęliśmy rozmowę.
- I co postanowiłaś? -spyatł J.B.
- Postanowiłam, że...- nagle zadzwonił mój telefon.
/romowa telefoniczna/
- Hej ciociu -powiedziałam do komórki.
- Cześć, nie zapomnij, że dziś masz iść odwiedzić tatę -powiedziała Emily.
- Wiem, pamiętam.
- Na lodówce zostawiłam ci pieniądze kup coś ojcu do picia, jedzenia.
- Nie ma sprawy.
- No to pa.
-Pa.
/koniec rozmowy telefonicznej/
- Przepraszam, że przerwałam rozmowę -powiedziałam.
- Nie szkodzi. Kontynułujmy -odpowiedział Justin.
- A więc postanowiłam, że ci wybaczę.
- Naprawdę? To cudownie !;*- odpowiedział Justin przytulając mnie i całując w czoło.
Cieszyłam się widząc, że Justin tez sie cieszy. Porozmawialismy jeszcze trochę, gdy się zorientowałam, że jest już 12:03.
- Ja muszę iść do szpitala, odwiedzić ojca -powiedziałam.
- Mogę iść z tobą, jak chcesz -odpowiedział J.B.
- Okey. a więc chodźmy.
Wzięłam pieniądze, wyłączyłam TV i wyszłam z Justinem z domu i zamknęłam drzwi wejściowe na klucz. Szliśmy rozmawiając, aż doszliśmy do sklepu. Zrobiłam szybkie zakupy dla taty i już po chwili kontynuowaliśmy naszą wyprawę do szpitala. Nareszcie dotarliśmy. Weszliśmy do szpitala i dotarliśmy do pokoju, w którym leżał mój ojciec. Justin czekał na korytarzu, a ja poszłam do taty.
- Cześć tato -powiedziałam.
- Cześć skarbie -odpowiedział tata.
- Jak się czujesz?
- Już dużo lepiej.
- Mam tu dla ciebie trochę witamin i tym podobne.
- Ooo... Dziękuję.
- Nie ma za co -odpowiedziałam przytulając się do ojca.
Troszkę jeszcze posiedziałam z tatą i postanowiłam juz iść.
- Ja już idę -powiedziałam.
- Dobrze, ale odwiedzaj mnie częściej -odpowiedziała tata.
- Dobrze. Pa.
Wyszłam z pokoju ojca i razem z justinem ruszyliśmy do wyjścia ze szpitala i zmierzaliśmy w stronę domu J.B.
I już jest gotowy rozdział 5. ;p następny postaram się napisać w nastepnym tygodniu. miłego czytania ;* do następnego ;**
Subskrybuj:
Posty (Atom)