Oczami Justina
Obudziły mnie promienie słońca, które wschodziły przez moje okno. Była godzina 7:09. Poszedłem do łazienki, aby się odświeżyć. Zszedłem na dół, na śniadanie.
- Cześć mamo -powiedziałem.
- Dzień dobry Justin -odpowiedziała mama.
- Co na śniadanie?
- Jajecznica lub naleśniki co wolisz?
- Naleśniki :D
- Okey. Siadaj do stołu, już ci je podaję.
- Ok. Dzięki.
Z|jadłem śniadanie i poszedłem do swojego pokoju. Gdy wchodziłem do pokoju, akurat zadzwonił mój telefon. Dzwoni Jasmin.
Oczami Jasmin
Wstałam przed godzina 7:00. Poszłam się umyć. Gdy się umyłam, ubrałam się w turkusową sukienkę na ramiączkach, która prawie sięgała mi do kolan i białe trampki. Lekko się pomalowałam i wyprostowałam włosy. Po niecałej godzinie byłam gotowa. Zeszłam na dół i zjadłam kanapkę. Po 5 minutach, wróciłam do swojego pokoju i postanowiłam zadzwonić do Justina.
- Hej skarbie- powiedział Justin, gdy odebrał.
- Hej - odpowiedziałam.
- O której się dziś spotykamy?
- A o której ci pasuje, bo mi to obojętne.
- To może o 10:30 przyjdę pod twój dom?
- Okey:P
- No to pa.
- Bay ;*
Włączyłam komputer i weszłam na YouTube. Zapakowałam jeszcze bardzo starannie mój prezent dla J.B. i usiadłam przed komputerem.
Oczami Justina
Po rozmowie z Jasmin zszedłem na dół już gotowy i włączyłem MTV. Leciały akurat piosenki, więc podgłośniłem. I słuchałem muzyki do 10:20. Wyłączyłem TV i poszedłem na spotkanie z Jasi.
Oczami Jasmin
Była już 10:27, więc wyłączyłam komputer, zeszłam na dół i czekałam na Justina. Po 2 minutach zadzwonił dzwonek do drzwi. Byłam pewna, że to Justin. Otworzyłam drzwi, a za drzwiami nikogo nie było. Wyszłam przed dom i zobaczyłam Justina obściskującego się z Samantą, która była moja sąsiadką. Nie nawidziłam jej, a teraz tez znienawidziłam Justina. Odrazu popędziłam do domu. Poszłam do swojego pokoju i zaczęłam płakać w poduszkę.
Oczami Justina
Kiedy byłem już pod domem Jasmin, zobaczyłem jej sąsiadkę Samantę. Znałem się już trochę z Samantą, ponieważ była ona moja byłą dziewczyną. Samanta była moją pierwszą miłością. Podszedłem do niej, a ona gdy mnie zobaczyła rzuciła mi się na szyję. Spytałem:
- Co ty robisz ??!!
- Justin ja cię dalej kocham -powiedziała Samanta.
- Ale ja już ciebie nie.
Odpowiedziałem jej i poszedłem do drzwi Jasmin. Zadzwoniłem dzwonkiem, a wtedy zawołała mnie Samanta. Podszedłem do niej, a ona zaczęła mnie całować. Wtedy zobaczyła nas Jasmin, która gdy widziała jak się całujemy wbiegła do domu.
Oczami Jasmin
Płakałam tak dłuższy czas, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam do łazienki i szybko się ogarnęłam. Po minucie zeszłam na dół i otworzyłam drzwi. Stał w nich Justin. Justin spojrzał mi w oczy i powiedział:
- To nie tak jak myslisz!
- A jak ?! -odpowiedziałam z nutką sarkazmu.
- To ona całowała mnie, a nie ja ją.
- Yhy, a rece na jej biodrach nie były twoje??!!
- Były, ale ja nie chciałem PRZEPRASZAM. Kocham Cię.
- Spadaj, mam twoją miłość do mnie głęboko w dupie- Gdy tak mu odpowiedziałam trzasnełam drzwiami i poszłam do salonu oglądać TV. Po około 2 godzinach, wróciła moja ciotka ze szpitala, w którym odwiedzała ojca.
- Cześć ciociu- powiedziałam
- Cześć - odpowiedziała Emily.
- Jak tata?
- U taty wszystko dobrze.
- To okey.
Po rozmowie poszłam do swojego pokoju. Akurat zadzwoniła do mnie Jessica.
- Halo - powiedziałam odbierając telefon.
- Hej -powiedziała Jessica.
- Hej co tam?
- Idziesz ze mną na miasto?
- Idę, a o której?
- Ja będę u ciebie za 5 minut okey?
- Okey.
Po 5 minutach była juz u mnie Jessica. Przywitałysmy się i ja zapytałam do kąd idziemy. Jessica powiedziła, że idziemy do Skejt-Parky. Zgodziłam się i po chwili byłysmy już na miejscu. W Skej-Parku zobyczyłam Justina jeżdżącego na desce z Jaydonem.
- Ja nie idę -powiedziłam.
- Chodź, przecież do Justina nie musisz sie odzywać -powiedziała Jessica.
- Okey.
Weszłyśmy do Skej-Parku. Przywitałyśmy się z Jaydonem, a potem Jessica przywitała się z Justinem. Usiadłam sobie na ławce i patrzyłam jak Jaydon jeździ na desce.
Oczami Justina
Wróciłem do domu bardzo smutny. Poszedłem do swojego pokoju i próbowałem napisać piosenkę. Po 2 godzinach powstała moja druga piosenka "Down to Earth". Nagle zadzwonił mój telefon. Dzwonił Jaydon.
- Siema -powiedziałem.
- Siema -powiedział Jaydon.
- Co tam?
- Idziesz ze mną na deskę?
- Okey. Za ile i gdzie się spotykamy?
- Za 10 minut w Skejt-Parku.
- Może być. No to nara.
- Nara.
Po rozmowie z Jaydonem, wziąłem deskę i pojechałem do Skejt-Parku. Gdy tak jeżdziłem z Jaydonem, zobaczyłem Jasmin i Jessicę. Przywitałem się z Jessicą i chwilkę z nią pogadałem o tym co mogę zrobić, aby Jasmnin do mnie wróciła.
sobota, 18 września 2010
niedziela, 5 września 2010
Rozdział -3-
Oczami Justina
Była godzina 8:27, gdy obudził mnie pisk mojej mamy. zbiegłam na dół i zobaczyłem moją mamę stojącą na krześle w kuchni.
- Mamo ! czego piszczysz, co się stało??!!- spytałem
- Zobaczyłam mysz.- odpowiedziała mi mama
- Hahaha. Nie bój się to tylko małe, szare zwierzę.
- Mama zeszła z krzesła i uciekła do salonu. Ja wziąłem miotłę i szurałem nia po podłodze. Nagle zobaczyłem mysz. Złapałem ją do siatki i wyrzuciłem z domu. Poszedłem na górę się ubrać, a moja mama wróciła do kuchni. Ubrałem się w jeansowe rurki, biały T-shirt i czerwone buty za kostke. Usiadłem na łóżku i grałem oraz śpiewałem moją nową piosenkę "OneTime".
Oczami Jasmin
Wstałam o 8:36. Poszłam wziąć szybki prysznic. Po umyciu się ubrałam się w czarne leginsy, białą zwiewną tunikę i złote baleriny, cały ten struj dopełniłam złotym naszyjnikiem z sercem. Zrobiłam sobie szybki makijaż czyli puder, tusz do rzęs, błyszczyk i zeszłam na dół.Poszłam do kuchni gdzie ciocia szykowała mi już śniadanie.
- Cześć ciociu- powiedziałam.
- Cześć Jasmin- odpowiedziała ciocia.
- Co pichcisz? :]
- Robię naleśniki z bitą śmietana i owocami.
- Mmmm... pycha ;) O której idziemy do szpitala?
- Jak zjesz to pujdziemy. :)
Ciocia uśmiechneła się. Nałożyła mi naleśniki i poszła na górę się przebrać. Zjadłam naleśniki i wyszłam z domu. Usiadłam na huśtawce, która była na tarasie i tam czekałam na ciocie. Nareszcie ciocia wyszła i pojechałyśmy do szpitala. W samochodzie zobaczyłam, że jest godzina 10:52. Dojechałyśmy na miejsce po około 9 minutach. Weszłyśmy do szpitala i pojechałyśmy windą na 2 piętro. Potem weszłyśmy do pokoju mojego taty i przywitałyśmy się z nim. Dłuższy czas rozmawialiśmy. O 12:36, ciocia powiedziała, że musimy jechać. Dobrze się składało bo na 13:00 byłam umówiona z Justinem. Pożegnałam się z ojcem i wraz z ciocia wyszłyśmy ze szpitala i weszłyśmy do samochodu. Gdy ruszyłyśmy włączyłam radio akutat leciała TA piosenka. Była to jedna z moich ulubionych piosenek. Za 5 minut 13 oznajmili w radiu, którego słuchałam. O 13 byłam juz w domu i szybko poszłam do Justina.
Oczmi Justina
Była juz 13:00. Wziąłem gitarę i wyszedłem z domu. Szedłem w stronę domu Jasmin. Zobaczyłem ją, więc podbiegłem do niej.
- Hej :* - powiedziałem do niej.
- Hej :* - odpowiedziała.
- A teraz zabieram cie w moje tajemne miejsce.
- Okej :D a po co ci gitara ?
- Zaraz zobaczysz.
Oczami Jasmin
Po 10 minutach doszliśmy na jakąś polane. Justin zasłonił mi swoja ręką oczy i dokądś mnie prowadził. Po 5 minutach Justin odsłonił mi oczy. Bylismy w przepieknym miejscu, przez które płynął strumyk i było mnustwo kwiatów.
- Ale tutaj jest pięknie - powiedziałam do justina uśmiechając się.
- Wiem, dlatego chciałem cię tutaj zabrać- odpowiedział.
Połozyliśmy się na kocu lezążcym na trawie, który Justin rozścielił już przed naszym przyjściem i razem patrzylismy w niebo.
Oczami Justina
Lezeliśmy tak, na kocu przez ponad kilkanaście minut. Wreszcie postanowiłem wyznac Jasmin co do niej czuje.
- Jasmin, kocham cię - powiedziałem.
- Ja tez cie kocham - odpowiedziała.
Bardzo mi ulżyło. Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy i zaczeliśmy się całować. Objąłem Jasmin w talii, a ona wplotła dłonie w moje włosy. Po pewnym czasie prestaliśmy sie całować. Wtuleni w siebie siedzieliśmy i nagle ja spytałam:
- Dziś jest 1 lipiec?
- No tak - odpowiedziała Jasi.
- Mam dla ciebie mały prezent - oznajmiłem i dałem jej pudełeczko.
- Dziękuje - powiedziała dając mi całusa w usta ;*
- Otwórz - powiedziałem.
Jasmin otworzyła pudełeczko, w którym znajdowała się srebrna bransoletka z wisiorkiem- 1 lipiec-"kocham cię".
Oczami Jasmin
Czułam się taka szczęśliwa z Justinem. Odrazu Justin załozył mi bransoletkę na rękę i spytał:
- Czy będziesz moją dziewczyną? - spytał niezręcznie.
- Oczywiście, że tak- powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
Bransoletka była naprawdę śliczna.
- Dziękuje za bransoletkę- powiedziałam dając mu drugiego całusa w policzek.
- Nie ma za co - odpowiedział po czym dodał- napisałem jescze dla ciebie piosenkę.Ma tytół "One Time".
Justin wziął gitare i zaczął śpiewać.
Me plus you, I'm a tell you one time
Me plus you, I'm a tell you one time
Me plus you, I'm a tell you one time
One time
One time
When I met you girl my heart went knock knock.
Now them butterflies in my stomach wont stop stop.
And even thought it's a struggle love is all we got.
So we gonna keep keep climbin till the mountain top.
Your world is my world.
And my fight is your fight.
My breath is your breath.
And your heart.
Chours:
Your my One love.
My one heart.
My one life for sure.
Let me tell you one time. (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time. (girl I love,girl I love you)
And I'm a be your one guy.
You'll be my one girl always makin time for you.
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
You look so deep.
You know that it humbles me.
Your by my side and troubles them don't trouble me.
Many have called but the chosen is you.
Whatever you want shawty I'll give it to you.
Your world is my world.
And my fight is your fight.
My breath is your breath.
And your heart.
Your my One Love.
My one heart.
My one life for sure.
Let me tell you one time. (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time. (girl I love,girl I love you)
And I'm a be your one guy.
You'll be my 1 girl always makin time for you.
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
Shawty right there.
She's got everything I need and I'm a tell her one time.
One Time, One Time.
Give you everything you need down to my last dime.
She makes me happy.
I know where I'll be.
Right by your side cuz she is the one.
For me.
Your my One Love.
My one heart.
My one life for sure.
Let me tell you one time. (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time. (girl I love,girl I love you)
And I'm a be your one guy.
You'll be my 1 girl always makin time for you.
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
Me plus you, I'm a tell you one time
Me plus you, I'm a tell you one time
Me plus you, I'm a tell you one time
One time
One time
Gdy Justin śpiewał patrzyłam się w jego usta. Ruszały się tak swobodnie. Kiedy Justin skończył spiewać powiedziałam:
- Jest naprawdę śliczna, bardzo mi się podoba. Musimy cię nagrać i wstawic na YouTube, bo słyszałam, że szukają młodego chłopaka, który musi pięknie spiewać i coś mi sie wydaje, że tym chłopakiem będziesz ty.
- Ja ?! hahaha...- zaczął się śmiac Justin, poczym zgodził sie na filmik.
- Kocham Cię głuptasie- powiedziałam do J.B.
- Ja ciebie tez skarbie- odpowiedział.
Zaczęliśmy się całować. Zrobiło się póżno. Była już godzina 21:07.
- Wracajmy do domu- zaproponował Justin.
- Okey- odpowiedziałam.
Wstaliśmy i ruszyliśmy w stronę mojego domu. Justin wziął mnie za rękę i tak wracaliśmy. Doszliśmy pod mój dom. Pożegnaliśmy się całusem i słowem dobranoc. Weszłam do domu, zjadłam kolację i powiedziałam cioci dobranoc. Potem poszłam do swojego pokoju i wzięłam długą kompiel.
Oczami Justina
Odprowadziłem Jasmin i wróciłem do domu.
- Hej mamao !- powiedziałem.
- Hej. Gdzie ty tak długo byłeś?- Powiedziała mama.
- Byłem niedaleko, tam przy strumyku.
- Z kim tam byłeś?
- Z moją dziewczyną Jasmin. Niedługo ją poznasz.
- Aaaa.. mam nadzieję, że niczego nie zepsujesz w waszym związku.
- Ja tez mam taka nadzieję.
- zjedz kolację, bo ci przygotowałam.
- Okey.- wziąłem kolację do pokoju i włączyłem YouTube oraz G-G.
Oczami Jasmin
Po długiej kompieli ubrałam się w piżamę i właćzyłam komputer. Włączyłam G-g i zobaczyłam, ze Justin jest dotepny. Odrazu do niego napisałam
- Hej :*
- Cześć skarbie :*, czego nie spisz juz jest póżno a jutro czeka cię dzień ze mną. :P
- A ty czego nie spisz hmmm..., wiem, wiem i jutro dam ci cos naprawdę wspaniałego XD.
- Mmmm... juz nie mogę się doczekać :P
- Nom.. ja też.
Rozmawialismy tak jeszcze przez około 40 minut. Potem napisałam Justinowi:
- Ja ide juz spać. Dobranoc kochanie miłych snów :*:*
- Dobranoc kotku :*
Wyłączyłam komputer i poszłam spać.
Oczami Justina
Po rozmowie z Jasmin, wszedłem jeszcze na kilka moich ulubionych stronek internetowych i wyłączyłem komputer. Poszedłem się umyć. Gdy wróciłem z łazienki zobaczyłem, że jest 00:36 i padłem na łóżko po czym zasnąłem.
Była godzina 8:27, gdy obudził mnie pisk mojej mamy. zbiegłam na dół i zobaczyłem moją mamę stojącą na krześle w kuchni.
- Mamo ! czego piszczysz, co się stało??!!- spytałem
- Zobaczyłam mysz.- odpowiedziała mi mama
- Hahaha. Nie bój się to tylko małe, szare zwierzę.
- Mama zeszła z krzesła i uciekła do salonu. Ja wziąłem miotłę i szurałem nia po podłodze. Nagle zobaczyłem mysz. Złapałem ją do siatki i wyrzuciłem z domu. Poszedłem na górę się ubrać, a moja mama wróciła do kuchni. Ubrałem się w jeansowe rurki, biały T-shirt i czerwone buty za kostke. Usiadłem na łóżku i grałem oraz śpiewałem moją nową piosenkę "OneTime".
Oczami Jasmin
Wstałam o 8:36. Poszłam wziąć szybki prysznic. Po umyciu się ubrałam się w czarne leginsy, białą zwiewną tunikę i złote baleriny, cały ten struj dopełniłam złotym naszyjnikiem z sercem. Zrobiłam sobie szybki makijaż czyli puder, tusz do rzęs, błyszczyk i zeszłam na dół.Poszłam do kuchni gdzie ciocia szykowała mi już śniadanie.
- Cześć ciociu- powiedziałam.
- Cześć Jasmin- odpowiedziała ciocia.
- Co pichcisz? :]
- Robię naleśniki z bitą śmietana i owocami.
- Mmmm... pycha ;) O której idziemy do szpitala?
- Jak zjesz to pujdziemy. :)
Ciocia uśmiechneła się. Nałożyła mi naleśniki i poszła na górę się przebrać. Zjadłam naleśniki i wyszłam z domu. Usiadłam na huśtawce, która była na tarasie i tam czekałam na ciocie. Nareszcie ciocia wyszła i pojechałyśmy do szpitala. W samochodzie zobaczyłam, że jest godzina 10:52. Dojechałyśmy na miejsce po około 9 minutach. Weszłyśmy do szpitala i pojechałyśmy windą na 2 piętro. Potem weszłyśmy do pokoju mojego taty i przywitałyśmy się z nim. Dłuższy czas rozmawialiśmy. O 12:36, ciocia powiedziała, że musimy jechać. Dobrze się składało bo na 13:00 byłam umówiona z Justinem. Pożegnałam się z ojcem i wraz z ciocia wyszłyśmy ze szpitala i weszłyśmy do samochodu. Gdy ruszyłyśmy włączyłam radio akutat leciała TA piosenka. Była to jedna z moich ulubionych piosenek. Za 5 minut 13 oznajmili w radiu, którego słuchałam. O 13 byłam juz w domu i szybko poszłam do Justina.
Oczmi Justina
Była juz 13:00. Wziąłem gitarę i wyszedłem z domu. Szedłem w stronę domu Jasmin. Zobaczyłem ją, więc podbiegłem do niej.
- Hej :* - powiedziałem do niej.
- Hej :* - odpowiedziała.
- A teraz zabieram cie w moje tajemne miejsce.
- Okej :D a po co ci gitara ?
- Zaraz zobaczysz.
Oczami Jasmin
Po 10 minutach doszliśmy na jakąś polane. Justin zasłonił mi swoja ręką oczy i dokądś mnie prowadził. Po 5 minutach Justin odsłonił mi oczy. Bylismy w przepieknym miejscu, przez które płynął strumyk i było mnustwo kwiatów.
- Ale tutaj jest pięknie - powiedziałam do justina uśmiechając się.
- Wiem, dlatego chciałem cię tutaj zabrać- odpowiedział.
Połozyliśmy się na kocu lezążcym na trawie, który Justin rozścielił już przed naszym przyjściem i razem patrzylismy w niebo.
Oczami Justina
Lezeliśmy tak, na kocu przez ponad kilkanaście minut. Wreszcie postanowiłem wyznac Jasmin co do niej czuje.
- Jasmin, kocham cię - powiedziałem.
- Ja tez cie kocham - odpowiedziała.
Bardzo mi ulżyło. Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy i zaczeliśmy się całować. Objąłem Jasmin w talii, a ona wplotła dłonie w moje włosy. Po pewnym czasie prestaliśmy sie całować. Wtuleni w siebie siedzieliśmy i nagle ja spytałam:
- Dziś jest 1 lipiec?
- No tak - odpowiedziała Jasi.
- Mam dla ciebie mały prezent - oznajmiłem i dałem jej pudełeczko.
- Dziękuje - powiedziała dając mi całusa w usta ;*
- Otwórz - powiedziałem.
Jasmin otworzyła pudełeczko, w którym znajdowała się srebrna bransoletka z wisiorkiem- 1 lipiec-"kocham cię".
Oczami Jasmin
Czułam się taka szczęśliwa z Justinem. Odrazu Justin załozył mi bransoletkę na rękę i spytał:
- Czy będziesz moją dziewczyną? - spytał niezręcznie.
- Oczywiście, że tak- powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
Bransoletka była naprawdę śliczna.
- Dziękuje za bransoletkę- powiedziałam dając mu drugiego całusa w policzek.
- Nie ma za co - odpowiedział po czym dodał- napisałem jescze dla ciebie piosenkę.Ma tytół "One Time".
Justin wziął gitare i zaczął śpiewać.
Me plus you, I'm a tell you one time
Me plus you, I'm a tell you one time
Me plus you, I'm a tell you one time
One time
One time
When I met you girl my heart went knock knock.
Now them butterflies in my stomach wont stop stop.
And even thought it's a struggle love is all we got.
So we gonna keep keep climbin till the mountain top.
Your world is my world.
And my fight is your fight.
My breath is your breath.
And your heart.
Chours:
Your my One love.
My one heart.
My one life for sure.
Let me tell you one time. (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time. (girl I love,girl I love you)
And I'm a be your one guy.
You'll be my one girl always makin time for you.
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
You look so deep.
You know that it humbles me.
Your by my side and troubles them don't trouble me.
Many have called but the chosen is you.
Whatever you want shawty I'll give it to you.
Your world is my world.
And my fight is your fight.
My breath is your breath.
And your heart.
Your my One Love.
My one heart.
My one life for sure.
Let me tell you one time. (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time. (girl I love,girl I love you)
And I'm a be your one guy.
You'll be my 1 girl always makin time for you.
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
Shawty right there.
She's got everything I need and I'm a tell her one time.
One Time, One Time.
Give you everything you need down to my last dime.
She makes me happy.
I know where I'll be.
Right by your side cuz she is the one.
For me.
Your my One Love.
My one heart.
My one life for sure.
Let me tell you one time. (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time. (girl I love,girl I love you)
And I'm a be your one guy.
You'll be my 1 girl always makin time for you.
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
I'm a tell you one time (girl I love,girl I love you)
Me plus you, I'm a tell you one time
Me plus you, I'm a tell you one time
Me plus you, I'm a tell you one time
One time
One time
Gdy Justin śpiewał patrzyłam się w jego usta. Ruszały się tak swobodnie. Kiedy Justin skończył spiewać powiedziałam:
- Jest naprawdę śliczna, bardzo mi się podoba. Musimy cię nagrać i wstawic na YouTube, bo słyszałam, że szukają młodego chłopaka, który musi pięknie spiewać i coś mi sie wydaje, że tym chłopakiem będziesz ty.
- Ja ?! hahaha...- zaczął się śmiac Justin, poczym zgodził sie na filmik.
- Kocham Cię głuptasie- powiedziałam do J.B.
- Ja ciebie tez skarbie- odpowiedział.
Zaczęliśmy się całować. Zrobiło się póżno. Była już godzina 21:07.
- Wracajmy do domu- zaproponował Justin.
- Okey- odpowiedziałam.
Wstaliśmy i ruszyliśmy w stronę mojego domu. Justin wziął mnie za rękę i tak wracaliśmy. Doszliśmy pod mój dom. Pożegnaliśmy się całusem i słowem dobranoc. Weszłam do domu, zjadłam kolację i powiedziałam cioci dobranoc. Potem poszłam do swojego pokoju i wzięłam długą kompiel.
Oczami Justina
Odprowadziłem Jasmin i wróciłem do domu.
- Hej mamao !- powiedziałem.
- Hej. Gdzie ty tak długo byłeś?- Powiedziała mama.
- Byłem niedaleko, tam przy strumyku.
- Z kim tam byłeś?
- Z moją dziewczyną Jasmin. Niedługo ją poznasz.
- Aaaa.. mam nadzieję, że niczego nie zepsujesz w waszym związku.
- Ja tez mam taka nadzieję.
- zjedz kolację, bo ci przygotowałam.
- Okey.- wziąłem kolację do pokoju i włączyłem YouTube oraz G-G.
Oczami Jasmin
Po długiej kompieli ubrałam się w piżamę i właćzyłam komputer. Włączyłam G-g i zobaczyłam, ze Justin jest dotepny. Odrazu do niego napisałam
- Hej :*
- Cześć skarbie :*, czego nie spisz juz jest póżno a jutro czeka cię dzień ze mną. :P
- A ty czego nie spisz hmmm..., wiem, wiem i jutro dam ci cos naprawdę wspaniałego XD.
- Mmmm... juz nie mogę się doczekać :P
- Nom.. ja też.
Rozmawialismy tak jeszcze przez około 40 minut. Potem napisałam Justinowi:
- Ja ide juz spać. Dobranoc kochanie miłych snów :*:*
- Dobranoc kotku :*
Wyłączyłam komputer i poszłam spać.
Oczami Justina
Po rozmowie z Jasmin, wszedłem jeszcze na kilka moich ulubionych stronek internetowych i wyłączyłem komputer. Poszedłem się umyć. Gdy wróciłem z łazienki zobaczyłem, że jest 00:36 i padłem na łóżko po czym zasnąłem.
środa, 1 września 2010
Rozdział -2-
Oczami Jasmin
Rankiem, kiedy obudziły mnie promienie słońca sięgnęłam po zegarek. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że jest dopiero 5:07. Wyszłam na taras i oglądałam piękny poranek, pachniało taką zielenia. Poszłam do łazienki i wzięłam długi prysznic. Wysuszyłam i wyprostowałam moje włosy, a potem zrobiłam sobie makijaż. Ani się obejrzałam, a była juz 7:32. Ubrałam się w jeansowe rurki, grafitową tunikę i białe trampki. O 7:40 byłam juz gotowa i zeszłam na dół na śniadanie. Na dole w salonie moja ciotka i ojciec o czymś rozmawiali, a ja poszłam zjeść śniadanie. Zjadłam jajecznicę i wypiłam sok z wiśni. Po śniadaniu poszłam do salonu i dołączyłam się do rozmowy ojca i cioci.
- Cześć wam- powiedziałam.
- Witam. Jak minęła pierwsza noc w Atlancie?- powiedziała ciocia.
- Bardzo dobrze.- powiedziałam.
- Wychodzisz gdzieś dzisiaj?- spytał tata.
- Tak, umówiłam się z Jessicą o 9:30- powiedziałam.
Porozmawialismy jeszcze trochę o Atlancie i o moim ojcu. Spojrzałam na zegarek była 9:15. Musiałam juz iść na spotkanie z Jessicą.
- Ja wychodzę, nie wiem o której wrócę.Pa- powiedziałam.
- Okey. Pa- odpowiedział tata.
Po chwili wyszłam z domu i szłam w stronę domu Jessicy. Przechodziłam obok pięknego domu z wielkim ogrodem. Gdy tak patrzyłam na ten dom zobaczyłam na balkonie Justina.
Oczami Justina
Kiedy się obudziłem była 8:01. Poszedłem się umyć i ubrać. Ubrałem się w biały T-shirt, sponie szare rurki, a buty fioletowe za kostkę. Zjadłem śniadanie i wyszłem na balkon w moim pokoju. Patrzyłem z balkonu na ulicę i zobaczyłem Jasmin.
- Hej Jasmin - powiedziałem.
- Hej - odpowiedziała mi Jasmin.
- Do kąd idziesz?
- Idę na spotkanie z kumpelą. Ty tu mieszkasz?
- Aha, nom mieszkam tu ;D a ty mieszkasz dwa domy dalej odemnie?
- Nom :], muszę lecieć bo się spóźnię. Dozobaczenia;*
- Cześć.- odpowiedziałem Jasi i wróciłem do swojego pokoju. Włączyłem komputer i weszłem na YouTube.
Oczami Jasmin
Po rozmowie z Justinem zobaczyłam Jessicę.
- Hej- powiedziałam do niej.
- Hej skarbie- odpowiedziała mi Jesscia przytulając mnie.
Rozmawialiśmy idąc po Atlancie o tym co się u nas działo, kiedy się nie widziałyśmy. Zwiedzałyśmy tak atlantę do 18:20. W trakcie zwiedzania byłyśmy na pizzy i lodach. Po kilku minutach jessice zadzwonił telefon. Jessica musiała juz wracać do domu, wię postanowiłam ją odprowadzić.Odprowadziłam ją i szłam w stronę mojego domu. Na jednej z uliczek zobaczyłam Justina jak jeździł na desce z jakimś kolegą. Justin mnie zobaczył i podjechał do mnie, a za nim podjechał ten kolega. Justin przedstawił mnie Jaydonowi, bo tak nazywał się ten kolega Justina. Jaydon powiedział, że musi juz iść, więc ja z Justinem pozegnaliśmy się z nim. Jaydon poszedł do domu, a my z Justinem postanowiliśmy iśc na lody. Doszlismy do jakiejś budki z lodami i oboje zamówiliśmy miętowe lody z czekoladową posypką.;P Justin zaczął się śmiać,a ja spytałam:
- Z czego się śmiejesz?
- Z ciebie :]- odpowiedział.
- Co ja znowu zrobiłam?!
- Jesteś cała bruna na twarzy w tym lodzie.
- Jak zwykle- odpowiedziałam.
Justin wyjął z kieszeni chusteczkę i otarł nią moją twarz. Spojrzałam mu w oczy, a on mi. Wtedy nasze twarze zblizyły się do siebie. W penym momencie zaczęliśmy się całować. Po chwili przestalismy, a ja powiedziałam do Justina:
- To chyba trochę za wczesnie, przecież dopiero sie poznaliśmy.
- Masz rację przepraszam- odpowiedział.
- To ja przepraszam.
Uśmiechnęłam sie do J.B., a on do mnie. Usiedliśmy na ławce i rozmawialiśmy. Justin spojrzał na zegarek. Była 21:42.
- Muszę juz lecieć do domu. Mogę cię podprowadzić, chyba że jeszcze gdzies idziesz?- Powiedział Justin.
- Kurde, szkoda że musisz juz lecieć, a będzie mi bardzo miło jak mnie podprowadzisz:*- odpowiedziałam.
Doszliśmy do mojego domu. Pożegnałam się z Justinem mówiąc mu dobranoc i dajac całusa w policzek. Justin się uśmiechnął i powiedział mi dobranoc. Weszłam do domu, a tam czekała na mnie ciocia, która oznajmiła mi, że ojciec jest w klinice, bo miał jakis zawał, ale wszystko juz z nim w porządku. Powiedziałam cioci dobranoc i poszłam do swojego pokoju troche zmartwiona ojcem.
Oczami Justina
Gdy tylko wróciłem do domu, poszedłem do swojego pokoju i zobaczyłem czy nie mam żadnych nowych SmS-ów lub nieodebranych połączeń w telefonie. Niestety nie miałem żadnych nowości w komórce. Padłem na łóżko i leżąc rozmyślałem o Jasmin.
Oczami Jasmin
Wzięłam telefon do ręki i myślałam czy napisać Sms-a do Justina. Po chwili zastanowienia napisałam mu:
- Hej ! co porabiasz ? to ja Jasmin jakby co.
Chwilę potem dostałam wiadomość od Justina.
- Hej;* a nic ciekawego Sms-uje z tobą a ty?
- Aha a ja z tobą. :P
- Masz jakieś plany na jutro?
- Rano idę do szpitala do ojca, ale potem mam czas wolny.A co?
- Aha. Bo chcę cię gdzieś tak około 13:00 dokądś zabrać.
- Okey mi pasuje.
- Okey, no to ja ide spać Dobranoc :*
- Dobarnoc :*
Lezałam w łóżku i myślałam o Justinie. Po chwili zasnęłam.
Oczami Justina
Wstałem z łóżka i poszedłem się umyć. PO 20 minutach zszedłem na dół po gitarę. wziąłem moja gitarę i powiedziałem mamie dobranoc. Po chwili byłem już na górze w swoim pokoju. Spojrzałem na zegarek była 23:43. Usiadłem na łóżku i zacząłem coś brzdąkać na gitarze. Po 30 minutach wymyśliłem piosenkę dla Jasmin, którą zatytułowałem "OneTime". Odłozyłem gitarę i zeszyt i poszedłem spać.
Rankiem, kiedy obudziły mnie promienie słońca sięgnęłam po zegarek. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że jest dopiero 5:07. Wyszłam na taras i oglądałam piękny poranek, pachniało taką zielenia. Poszłam do łazienki i wzięłam długi prysznic. Wysuszyłam i wyprostowałam moje włosy, a potem zrobiłam sobie makijaż. Ani się obejrzałam, a była juz 7:32. Ubrałam się w jeansowe rurki, grafitową tunikę i białe trampki. O 7:40 byłam juz gotowa i zeszłam na dół na śniadanie. Na dole w salonie moja ciotka i ojciec o czymś rozmawiali, a ja poszłam zjeść śniadanie. Zjadłam jajecznicę i wypiłam sok z wiśni. Po śniadaniu poszłam do salonu i dołączyłam się do rozmowy ojca i cioci.
- Cześć wam- powiedziałam.
- Witam. Jak minęła pierwsza noc w Atlancie?- powiedziała ciocia.
- Bardzo dobrze.- powiedziałam.
- Wychodzisz gdzieś dzisiaj?- spytał tata.
- Tak, umówiłam się z Jessicą o 9:30- powiedziałam.
Porozmawialismy jeszcze trochę o Atlancie i o moim ojcu. Spojrzałam na zegarek była 9:15. Musiałam juz iść na spotkanie z Jessicą.
- Ja wychodzę, nie wiem o której wrócę.Pa- powiedziałam.
- Okey. Pa- odpowiedział tata.
Po chwili wyszłam z domu i szłam w stronę domu Jessicy. Przechodziłam obok pięknego domu z wielkim ogrodem. Gdy tak patrzyłam na ten dom zobaczyłam na balkonie Justina.
Oczami Justina
Kiedy się obudziłem była 8:01. Poszedłem się umyć i ubrać. Ubrałem się w biały T-shirt, sponie szare rurki, a buty fioletowe za kostkę. Zjadłem śniadanie i wyszłem na balkon w moim pokoju. Patrzyłem z balkonu na ulicę i zobaczyłem Jasmin.
- Hej Jasmin - powiedziałem.
- Hej - odpowiedziała mi Jasmin.
- Do kąd idziesz?
- Idę na spotkanie z kumpelą. Ty tu mieszkasz?
- Aha, nom mieszkam tu ;D a ty mieszkasz dwa domy dalej odemnie?
- Nom :], muszę lecieć bo się spóźnię. Dozobaczenia;*
- Cześć.- odpowiedziałem Jasi i wróciłem do swojego pokoju. Włączyłem komputer i weszłem na YouTube.
Oczami Jasmin
Po rozmowie z Justinem zobaczyłam Jessicę.
- Hej- powiedziałam do niej.
- Hej skarbie- odpowiedziała mi Jesscia przytulając mnie.
Rozmawialiśmy idąc po Atlancie o tym co się u nas działo, kiedy się nie widziałyśmy. Zwiedzałyśmy tak atlantę do 18:20. W trakcie zwiedzania byłyśmy na pizzy i lodach. Po kilku minutach jessice zadzwonił telefon. Jessica musiała juz wracać do domu, wię postanowiłam ją odprowadzić.Odprowadziłam ją i szłam w stronę mojego domu. Na jednej z uliczek zobaczyłam Justina jak jeździł na desce z jakimś kolegą. Justin mnie zobaczył i podjechał do mnie, a za nim podjechał ten kolega. Justin przedstawił mnie Jaydonowi, bo tak nazywał się ten kolega Justina. Jaydon powiedział, że musi juz iść, więc ja z Justinem pozegnaliśmy się z nim. Jaydon poszedł do domu, a my z Justinem postanowiliśmy iśc na lody. Doszlismy do jakiejś budki z lodami i oboje zamówiliśmy miętowe lody z czekoladową posypką.;P Justin zaczął się śmiać,a ja spytałam:
- Z czego się śmiejesz?
- Z ciebie :]- odpowiedział.
- Co ja znowu zrobiłam?!
- Jesteś cała bruna na twarzy w tym lodzie.
- Jak zwykle- odpowiedziałam.
Justin wyjął z kieszeni chusteczkę i otarł nią moją twarz. Spojrzałam mu w oczy, a on mi. Wtedy nasze twarze zblizyły się do siebie. W penym momencie zaczęliśmy się całować. Po chwili przestalismy, a ja powiedziałam do Justina:
- To chyba trochę za wczesnie, przecież dopiero sie poznaliśmy.
- Masz rację przepraszam- odpowiedział.
- To ja przepraszam.
Uśmiechnęłam sie do J.B., a on do mnie. Usiedliśmy na ławce i rozmawialiśmy. Justin spojrzał na zegarek. Była 21:42.
- Muszę juz lecieć do domu. Mogę cię podprowadzić, chyba że jeszcze gdzies idziesz?- Powiedział Justin.
- Kurde, szkoda że musisz juz lecieć, a będzie mi bardzo miło jak mnie podprowadzisz:*- odpowiedziałam.
Doszliśmy do mojego domu. Pożegnałam się z Justinem mówiąc mu dobranoc i dajac całusa w policzek. Justin się uśmiechnął i powiedział mi dobranoc. Weszłam do domu, a tam czekała na mnie ciocia, która oznajmiła mi, że ojciec jest w klinice, bo miał jakis zawał, ale wszystko juz z nim w porządku. Powiedziałam cioci dobranoc i poszłam do swojego pokoju troche zmartwiona ojcem.
Oczami Justina
Gdy tylko wróciłem do domu, poszedłem do swojego pokoju i zobaczyłem czy nie mam żadnych nowych SmS-ów lub nieodebranych połączeń w telefonie. Niestety nie miałem żadnych nowości w komórce. Padłem na łóżko i leżąc rozmyślałem o Jasmin.
Oczami Jasmin
Wzięłam telefon do ręki i myślałam czy napisać Sms-a do Justina. Po chwili zastanowienia napisałam mu:
- Hej ! co porabiasz ? to ja Jasmin jakby co.
Chwilę potem dostałam wiadomość od Justina.
- Hej;* a nic ciekawego Sms-uje z tobą a ty?
- Aha a ja z tobą. :P
- Masz jakieś plany na jutro?
- Rano idę do szpitala do ojca, ale potem mam czas wolny.A co?
- Aha. Bo chcę cię gdzieś tak około 13:00 dokądś zabrać.
- Okey mi pasuje.
- Okey, no to ja ide spać Dobranoc :*
- Dobarnoc :*
Lezałam w łóżku i myślałam o Justinie. Po chwili zasnęłam.
Oczami Justina
Wstałem z łóżka i poszedłem się umyć. PO 20 minutach zszedłem na dół po gitarę. wziąłem moja gitarę i powiedziałem mamie dobranoc. Po chwili byłem już na górze w swoim pokoju. Spojrzałem na zegarek była 23:43. Usiadłem na łóżku i zacząłem coś brzdąkać na gitarze. Po 30 minutach wymyśliłem piosenkę dla Jasmin, którą zatytułowałem "OneTime". Odłozyłem gitarę i zeszyt i poszedłem spać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)