sobota, 18 września 2010

Rozdział -4-

Oczami Justina

Obudziły mnie promienie słońca, które wschodziły przez moje okno. Była godzina 7:09. Poszedłem do łazienki, aby się odświeżyć. Zszedłem na dół, na śniadanie.
- Cześć mamo -powiedziałem.
- Dzień dobry Justin -odpowiedziała mama.
- Co na śniadanie?
- Jajecznica lub naleśniki co wolisz?
- Naleśniki :D
- Okey. Siadaj do stołu, już ci je podaję.
- Ok. Dzięki.
Z|jadłem śniadanie i poszedłem do swojego pokoju. Gdy wchodziłem do pokoju, akurat zadzwonił mój telefon. Dzwoni Jasmin.

Oczami Jasmin

Wstałam przed godzina 7:00. Poszłam się umyć. Gdy się umyłam, ubrałam się w turkusową sukienkę na ramiączkach, która prawie sięgała mi do kolan i białe trampki. Lekko się pomalowałam i wyprostowałam włosy. Po niecałej godzinie byłam gotowa. Zeszłam na dół i zjadłam kanapkę. Po 5 minutach, wróciłam do swojego pokoju i postanowiłam zadzwonić do Justina.
- Hej skarbie- powiedział Justin, gdy odebrał.
- Hej - odpowiedziałam.
- O której się dziś spotykamy?
- A o której ci pasuje, bo mi to obojętne.
- To może o 10:30 przyjdę pod twój dom?
- Okey:P
- No to pa.
- Bay ;*
Włączyłam komputer i weszłam na YouTube. Zapakowałam jeszcze bardzo starannie mój prezent dla J.B. i usiadłam przed komputerem.

Oczami Justina

Po rozmowie z Jasmin zszedłem na dół już gotowy i włączyłem MTV. Leciały akurat piosenki, więc podgłośniłem. I słuchałem muzyki do 10:20. Wyłączyłem TV i poszedłem na spotkanie z Jasi.

Oczami Jasmin

Była już 10:27, więc wyłączyłam komputer, zeszłam na dół i czekałam na Justina. Po 2 minutach zadzwonił dzwonek do drzwi. Byłam pewna, że to Justin. Otworzyłam drzwi, a za drzwiami nikogo nie było. Wyszłam przed dom i zobaczyłam Justina obściskującego się z Samantą, która była moja sąsiadką. Nie nawidziłam jej, a teraz tez znienawidziłam Justina. Odrazu popędziłam do domu. Poszłam do swojego pokoju i zaczęłam płakać w poduszkę.

Oczami Justina

Kiedy byłem już pod domem Jasmin, zobaczyłem jej sąsiadkę Samantę. Znałem się już trochę z Samantą, ponieważ była ona moja byłą dziewczyną. Samanta była moją pierwszą miłością. Podszedłem do niej, a ona gdy mnie zobaczyła rzuciła mi się na szyję. Spytałem:
- Co ty robisz ??!!
- Justin ja cię dalej kocham -powiedziała Samanta.
- Ale ja już ciebie nie.
Odpowiedziałem jej i poszedłem do drzwi Jasmin. Zadzwoniłem dzwonkiem, a wtedy zawołała mnie Samanta. Podszedłem do niej, a ona zaczęła mnie całować. Wtedy zobaczyła nas Jasmin, która gdy widziała jak się całujemy wbiegła do domu.

Oczami Jasmin

Płakałam tak dłuższy czas, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam do łazienki i szybko się ogarnęłam. Po minucie zeszłam na dół i otworzyłam drzwi. Stał w nich Justin. Justin spojrzał mi w oczy i powiedział:
- To nie tak jak myslisz!
- A jak ?! -odpowiedziałam z nutką sarkazmu.
- To ona całowała mnie, a nie ja ją.
- Yhy, a rece na jej biodrach nie były twoje??!!
- Były, ale ja nie chciałem PRZEPRASZAM. Kocham Cię.
- Spadaj, mam twoją miłość do mnie głęboko w dupie- Gdy tak mu odpowiedziałam trzasnełam drzwiami i poszłam do salonu oglądać TV. Po około 2 godzinach, wróciła moja ciotka ze szpitala, w którym odwiedzała ojca.
- Cześć ciociu- powiedziałam
- Cześć - odpowiedziała Emily.
- Jak tata?
- U taty wszystko dobrze.
- To okey.
Po rozmowie poszłam do swojego pokoju. Akurat zadzwoniła do mnie Jessica.
- Halo - powiedziałam odbierając telefon.
- Hej -powiedziała Jessica.
- Hej co tam?
- Idziesz ze mną na miasto?
- Idę, a o której?
- Ja będę u ciebie za 5 minut okey?
- Okey.
Po 5 minutach była juz u mnie Jessica. Przywitałysmy się i ja zapytałam do kąd idziemy. Jessica powiedziła, że idziemy do Skejt-Parky. Zgodziłam się i po chwili byłysmy już na miejscu. W Skej-Parku zobyczyłam Justina jeżdżącego na desce z Jaydonem.
- Ja nie idę -powiedziłam.
- Chodź, przecież do Justina nie musisz sie odzywać -powiedziała Jessica.
- Okey.
Weszłyśmy do Skej-Parku. Przywitałyśmy się z Jaydonem, a potem Jessica przywitała się z Justinem. Usiadłam sobie na ławce i patrzyłam jak Jaydon jeździ na desce.

Oczami Justina

Wróciłem do domu bardzo smutny. Poszedłem do swojego pokoju i próbowałem napisać piosenkę. Po 2 godzinach powstała moja druga piosenka "Down to Earth". Nagle zadzwonił mój telefon. Dzwonił Jaydon.
- Siema -powiedziałem.
- Siema -powiedział Jaydon.
- Co tam?
- Idziesz ze mną na deskę?
- Okey. Za ile i gdzie się spotykamy?
- Za 10 minut w Skejt-Parku.
- Może być. No to nara.
- Nara.
Po rozmowie z Jaydonem, wziąłem deskę i pojechałem do Skejt-Parku. Gdy tak jeżdziłem z Jaydonem, zobaczyłem Jasmin i Jessicę. Przywitałem się z Jessicą i chwilkę z nią pogadałem o tym co mogę zrobić, aby Jasmnin do mnie wróciła.

1 komentarz:

  1. Swietny rozdział ;P i super bloog, chociaż są błedy ale to nic ;*

    OdpowiedzUsuń